Menu

Na marginesie historii

historia i współczesność

Ale czy warto?

nmh1

Mam problem z książką Władysława Bartoszewskiego „Warto być przyzwoitym”. Autora nie trzeba nikomu przedstawiać: autorytet nie tylko polityczny, więzień Auschwitz, powstaniec warszawski, żołnierz AK, działacz „Żegoty”, opozycjonista w PRL-u i historyk. Długo by wymieniać rzeczy, które robił w życiu ten człowiek. Jego książkę trzeba i warto przeczytać, ale już na wstępie należy zaznaczyć, że nie jest to typowa autobiografia jakiej byśmy oczekiwali. I tu jest z nią pewien problem.

Książka Bartoszewskiego to zbiór wspomnień, wykładów, przemówień i publikacji. Niestety większość z nich jest przydługa i co tu dużo ukrywać – nudna. Niestety, literacko wypada to blado, słabo. Zamiast informacji o życiu Bartoszewskiego, czego mógłby oczekiwać czytelnik, mamy np.: wykład na temat działalności polskiego rządu emigracyjnego podczas wojny i wykład o tajnej prasie w czasie okupacji niemieckiej. Niewątpliwie są to zagadnienia interesujące i ważne, ale czy powinny znaleźć się w tej książce? 

bartoszewski2

Tylko początek pracy może zadowolić kogoś, kto chciałby dowiedzieć się czy rzeczywiście warto być przyzwoitym, co to znaczy być przyzwoitym i jak żyć godnie. Tylko w pierwszej części książki znajdujemy głębsze refleksje i wartościowe opinie autora na temat życia, ludzi i świata. Bartoszewski twierdzi, że warto być przyzwoitym, chociaż nie zawsze się to opłaca. I ma rację. Często się to nie opłaca, ale mimo wszystko warto.

Podsumowując, książka nie jest łatwa w lekturze, bo w przeważającej części porusza niezbyt interesujące tematy. Rzadko odnosi się do osoby Bartoszewskiego i jego życia. Nie jest podręcznikiem życia, nie zawiera porad jak żyć, nic z tych rzeczy. Jest z pewnością wartościowa i warto ją przeczytać. Mnie osobiście lektura trochę rozczarowała. Oczekiwałem czegoś innego, czegoś głębszego, bardziej refleksyjnego.

bartoszewski1

Fotografie - domena publiczna

© Na marginesie historii
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci