Menu

Na marginesie historii

historia i współczesność

Prawda boli.

nmh1

Na samym wstępie napiszę, że książka nie jest zła, ale pozostawia wiele do życzenia. „Prawdziwych Polaków i patriotów” może zbulwersować to, co pisze Zieliński, może ich oburzyć i wywołać gniew szczery, a srogi, ale w większości opisanych w pracy przypadków to autor ma rację, a nie oni. Czy się to komuś podoba, czy nie, historia Polaków, tak jak i wielu innych narodów, oparta jest na mitach, legendach i kłamstwach. I tutaj pojawia się Zieliński, który zabiera się za odbrązowienie naszej przeszłości. Ktoś musi to zrobić, bo tylko znajomość prawdy historycznej oraz świadomość błędów i wad z przeszłości, a nie tylko sukcesów i zwycięstw, uczyni nas ludźmi obiektywnymi, szczerymi i otwartymi na innych, na świat.

sarmaci

Już sam tytuł „Sarmaci, katolicy, zwycięzcy” jest ironiczny i można go traktować jako przytyk pod adresem „wyznawców bogoojczyźnianej wersji naszej historii”. Podtytuł pracy nie pozostawia złudzeń: „Kłamstwa, przemilczenia i półprawdy w historii Polski”. Zieliński wskazuje i piętnuje największe wady Polaków wynikające po części, właśnie z mitów historycznych, którymi jesteśmy przesiąknięci: wywyższanie się ponad innych, przekonanie o własnej wielkości i wyjątkowości (naród wybrany), przekonanie o bohaterstwie Polaków i o wielkiej misji wśród innych narodów (mesjanizm) itp. Długo można wymieniać, wszystko jest w pracy Zielińskiego.

Te przywary rodzą w nas jeszcze gorsze cechy: ksenofobię, nacjonalizm, antysemityzm, rasizm. Z tym wszystkim mamy do czynienia również dziś. Na to zwraca uwagę autor. Wychowani na historycznych mitach i legendach stajemy się społeczeństwem nieprzystającym do rzeczywistego świata, oderwanym od racjonalnych sąsiadów: Niemców, Skandynawów, czy choćby Czechów. Winny tym razem nie jest Tusk, ale m.in. nasza zakłamana historia.

sarmaci1

W swoim zbiorze historycznych esejów, jakim jest praca Zielińskiego, autor podaje przyczyny powstania mitów i kłamstw w naszej historii, zastanawia się nad ich skutkami, konsekwencjami. Przypomina, że nie przysłużyły się one Polakom, że wcale nie działały korzystnie na rozwój naszego społeczeństwa, ale raczej mu szkodziły.

Jeśli ktoś liczył, że dowie się z pracy Zielińskiego czegoś nowego na temat samej historii – nic z tych rzeczy. Historia jest tutaj materią, tłem dla publicystyki autora podejmującego ważne tematy natury socjologicznej i psychologicznej. Nie tyle idzie tu o samą historię, ale bardziej o krytyczne spojrzenie na nią, jej interpretację i wnioski z niej wynikające, konsekwencje dla nas.

sarmaci2

 

Ilustracje - domena publiczna

 

© Na marginesie historii
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci